Po pięciu dniach Kanada wciąż za silna...

W 1/8 finału ponownie zmierzyliśmy się z reprezentacją Kanady. Pomimo, iż oznaczało to powtórkę meczu z fazy grupowej, nie była to dla nas najgorsza opcja - cieszyliśmy się, że nie trafiliśmy na Koreę (jak w zeszłym roku), ani na Szwecję (która, obstawiamy, że wygra całość). 

Nie byliśmy już tak bardzo zestresowani, jak przed pierwszym meczem z Kanadą. Niestety zaliczyliśmy zły początek spotkania, i przyznaję bez bicia, że z mojej winy - kompletnie nie trafiłam jednego take-outa, więc z niczego udało się Kanadzie dostać na wstępie dwa punkty i to ustawiło cały mecz.

Było wiadomo, że dalej będzie ciężko. Kanada grała bardzo defensywnie, i zarówno w drugim, jak i w trzecim endzie nie udało nam się zbudować szansy na dwa. W czwartym endzie pojawiły się już jakieś kamienie i strażniki w grze, niestety Kanada nadal wybijała, pojedyńczo, podwójnie, jak chcieli, bardzo celnie, więc na koniec w polu punktowym mieliśmy tyko dwa ich kamienie. Smok musiał wjechać na 4' i wjechał.

W piątym endzie zagraliśmy całkiem nieźle, przed ostatnim zagraniem Smoka mieliśmy swój kamień na top 8' i kanadyjski na 4'. Chcieliśmy go wybić i zrobić małego rolla za naszego, niestety wyszedł stay, który Kanadyjczycy powtórzyli na 1 punkt.

Szósty end zaczęliśmy dobrze, ustawiając dwa cornery. Potem jednak nasze błędy i niedokładność, mimo nietrafionego zupełnie peel'a Kanady, doprowadziły ponownie do sytuacji, że Smok był zmuszony wjeżdzać na 4', tym razem przeciwko 3. Trochę za mocny kamień dał Kanadzie steal za 1.

W siódmym endzie udało nam się zagrać tylko jednego z dwóch cornerów, jednak po kanadyjskim peelu mieliśmy do dyspozycji w polu puntkowym dwa centralnie ustawione żółte kamienie - jeden na back 8', drugi na top 12'. Nasza dobrze zapowiadająca się próba wjazdu pomiędzy nie została niestety spalona, Kanadyjczycy wypeelowali swojego frontowego, my próbowaliśmy się freezować do tylnego, za słabo, Kanada peelowała, my znowu freeze - tym razem dobry, ale Kanada i tak wszystko zczyściła. Ostatnim wjechaliśmy do domu po 1 punkt.

W ostatnim endzie niestety nie poszło nam ustawienie frontów, a to co udało nam się postawić, Kanada peelowała. Po jednym z peel'i na skraju domu został nasz kamień. Kontynuowaliśmy ustawianie frontów, tego zagranego pierwszym kamieniem Smoka Kanada wypeeliła ze stay'em na boku. Ostatnim wjechaliśmy za niego, ale zadanie które zostawiliśmy przeciwnikom, czyli wybicie czegokolwiek, niestety było za proste jak dla tak doświadczonych zawodników. 

Niestety jesteśmy wciąż za słabi na Kanadę, nie potrafimy unikać poważnych błędów w każdym endzie, podczas kiedy Kanada zrobiła ich 2 lub 3 w całym meczu. Od początku mając przewagę dwóch punktów nie chcieli się już pakować w żadną bardziej skomplikowaną grę. Przy ich defensywnym podejściu, z naszą nieidealną grą, nie mieliśmy szans im stawić oporu.

Dziękujemy za kibicowanie.

12.10.2017 23:38 Adela

8:3
Holandia
2017.10.07 08:00
3:5
Kanada
2017.10.08 12:00
4:3
Australia
2017.10.09 12:00
5:2
Anglia
2017.10.10 08:00
9:8
Niemcy
2017.10.11 12:00
2:5
Turcja
2017.10.11 20:00
3:4
Kanada
2017.10.13 09:00